Opracowania i felietony

Audiokonesera

Słuchamy, oglądamy, czytamy i opiniujemy…

Mazurek fis-moll – Chopinowskie otwarcie

Opracowania i felietony Audiokonesera

  • autor: Monika Joanna Bielska
  • publikacja: 9 lipca 2020 r.

„Jeśli Chopin – pisze Tadeusz Zieliński – od 1826 roku przejęty wykładami Brodzińskiego, marzył o stworzeniu odrębnego stylu muzyki polskiej, głęboko zakorzenionego w rodzinnych wzorach, a równocześnie nowego, to udało mu się to w zupełności w roku 1830 w pierwszej serii Mazurków przeznaczonych do druku”.

Pierwszy z tej serii Mazurek fis-moll bez pompy i zbędnego blichtru, jeszcze jakby nieśmiało, jakby rodząc się w bólach niby temat Poloneza-Fantazji staje się wyznacznikiem wszystkiego, co będzie działo się dalej, dopieszczane, rozbudowywane, wreszcie subtelnie zawoalowane w mazurkowych poematach ostatnich opusów. To typowo chopinowskie otwarcie. Znajdziemy w nim wszystkie trzy tańce mazurkowe, choć dominuje kujawiak ze swą rzewnością i lirycznym kołysaniem, znajdziemy też dość odważne operowanie chromatyką oraz sięganie do ludowej modalności. Kiedy zaś zostawimy z boku teoretyczne szczegóły, skupiając się na słyszeniu, znajdziemy zupełnie nowy charakter, specyficzny tylko i wyłącznie dla tych miniatur.

To typowo Chopinowskie otwarcie. Znajdziemy w nim wszystkie trzy tańce mazurkowe, choć dominuje kujawiak ze swą rzewnością i lirycznym kołysaniem.

Oczywiście o Chopinowskich mazurkach, już tych pierwszych, długo by można mówić – o rodzajach melodii, nawiązaniach do pieśni ludowych czy gry ludowych kapel, bądź też rozważać kwestię tempo rubato, ale gdy przychodzi dźwięk, cała ta wiedza przestaje się liczyć… Od razu myślimy: „To Chopin! To jego mazurki!”. Doprawdy śmiem wątpić czy świadomość wszystkich szczegółów zbliża mnie choć o krok do tajemnicy stanowiącej istotę ich niepowtarzalności.

Ten pierwszy, świeży, a jednak pomimo tego, że młodzieńczy, to pozostawiający nas w aurze nostalgii, otwiera nową historię – nie tylko powstawania odrębnego muzycznego świata, nie tylko późniejszych prób dorównania tym arcydziełom, ale też prób zrozumienia, dotknięcia samej ich esencji zarówno przez teoretyków, jak i pianistów. Otwiera historię rozwiązywania nierozwiązywalnego.

F. Chopin, Mazurek fis-moll op. 6 nr 1. Gra Janusz Olejniczak

Chopin, Mazurek fis-moll op. 6 nr 1. Gra Janusz Olejniczak.

Monika Joanna Bielska